Orzekanie o winie - czy warto?

Decydując się na rozpoczęcie postępowania rozwodowego musimy odpowiedzieć sobie na ważne pytanie: czy rozwód chcemy przeprowadzić bez orzekania winy stron czy też mamy istotne powody, aby żądać orzeczenia winy współmałżonka (możemy też zażądać orzeczenia własnej winy, ale to rzadki przypadek). 
Moim zdaniem jest wiele powodów, aby przeprowadzić rozwód bez orzekania winy i niewiele, aby tego orzekania winy chcieć. 
Oprócz powodów emocjonalnych, ale nieracjonalnych (jedna z klientek powiedziała, że chce mieć napisane w wyroku, że to z jego winy rozpadło się ich małżeństwo, aby pokazywać to osobom, które mogą mieć co do tego wątpliwości) jest w zasadzie jedna konkretna sytuacja kiedy warto myśleć o orzekaniu winy - jest to sytuacja gdy chcemy żądać od współmałżonka alimentów na siebie. Orzeczenie winy jednej ze stron bardzo ułatwia drugiej stronie uzyskanie takich właśnie świadczeń. 
Jeśli takich zamiarów wobec naszego współmałżonka nie mamy wówczas jest kilka ważnych zalet rozwodu bez orzekania winy:
- postępowanie przed sądem jest dużo krótsze i może się zakończyć na jednej rozprawie
- nie ma "prania brudów" przed sądem i świadkami
- mamy szansę wyjść z sali sądowej po rozprawie jako osoby nieskonfliktowane
- mamy dużo większe szanse porozumiewać się w przyszłości w sprawach wspólnych dzieci
- mamy dużo większe szanse rozsądnie podzielić wspólny majątek
- mamy dużo większe szanse rozwiązać sprawę wspólnego kredytu
- mamy dużo większe szanse zachować dobre relacje ze wspólnymi znajomymi
itd. itp......
Dlatego zawsze proponuję przemyśleć... Życie to nie tylko tu i teraz i "ja ci pokażę"... Ważniejsza jest przyszłość nasza i naszych bliskich.